Ostatnimi czasy bardzo zmieniło się moje otoczenie, mój światopogląd, a co za tym idzie, zapewne i ja sama. Dotarło do mnie, że gdy zakładałam tego bloga byłam (jeśli dobrze pamiętam) 14 letnią, niedoświadczoną dziewczynką, która chciała po sobie zostawić jakiś ślad w internecie.
Czy był to dobry pomysł, by założyć bloga? Sądzę, że tak. Dzięki temu miałam miejsce, gdzie mogłam się wypowiedzieć na jakiś temat, mogłam się uodpornić na hejty, które w pewnym okresie mojego życia dość często się pojawiały i miałam szansę poznać wiele, ciekawych, miłych osób.
Niestety ostatnio ten blog zaniedbałam. Ostatni post dodałam Bóg wie kiedy. Nie chcę jednak tak tego zostawić. Chcę powrócić w nieco odświeżonym stylu. Wybaczcie, jeśli lubiliście aż nazbyt przesłodzoną Marikę z Arendelle, czy Marikę de Nile lub Lizzy (tak, wiele nazbierało się tych pseudonimów). Teraz chciałabym, żebyście poznali inną moją stronę, nie tylko tą uroczą, chociaż tej pewnie tak całkowicie tutaj nie zabraknie. Chciałabym, żebyście poznali mnie jako Miu- fankę kpopu, interesującą się subkulturami Azji, chętnie poznającą innych i lubiącą się bawić osóbkę.
Mam nadzieję, że ta zmiana wyjdzie wszystkim na dobre i ten blog odżyje (przyznam, że jednym z głównych powodów dlaczego tak długo nie pisałam było to, że przytłaczał mnie jego dziecinny charakter).
Obyście przyjęli cieplutko odświeżonego bloga, w najbliższym czasie zajmę się też zmianą jego wyglądu.
Do następnego posta!
Zapomniałaś dodać, że mogłaś też rozjebać innym oczy tym chujowym oczojebnym fontem.
OdpowiedzUsuńChyba muszę jakiś opis do bloga dać, że nie życzę sobie przeklinania, bo powtarzam to już nie wiem, który raz.
UsuńJeśli czcionka ci się nie podoba to nie czytaj- prosta, święta zasada.